Islandia, Szwajcaria, Singapur oraz Australia zajęły kolejne miejsca w rankingu. Polska zajęła pod względem wartości indeksu dopiero 39. pozycję, czyli w tyle za zdecydowaną większością państw UE oraz Zachodu.

Jednak rozwinięte kraje nie są wolne od zdrowotnych zagrożeń, spośród których prym wiedzie otyłość. Jednym z najcięższych narodów świata są Amerykanie. Najbiedniejsze stany (Luizjana, Missisipi, Alabama oraz Zachodnia Wirginia) wypadają katastrofalnie pod tym względem. Ponad 35 proc. ich populacji uważa się za otyłą.

Kraje notowane w indeksie zostały ocenione na podstawie różnorodnych zmiennych takich jak oczekiwana długość życia, przyczyny zgonów oraz czynniki zagrażające zdrowiu, począwszy od nadciśnienia i palenia tytoniu, a skończywszy na niedożywieniu i braku dostępu do czystej wody.

Kształt indeksu jest zaskakujący. Chociaż liderujące w zestawieniu Włochy są rozwiniętą gospodarką, tamtejszy wzrost znajduje się w stagnacji od dekad, prawie 40 proc. najmłodszych mieszkańców nie ma pracy, a poza tym kraj zmaga się z jednym z największych zadłużeń w stosunku do PKB. Co z tego, skoro Włosi cieszą się lepszym zdrowiem od Amerykanów, Kanadyjczyków i Brytyjczyków, którzy cierpią z powodu nadciśnienia, podwyższonego poziomi cholesterolu oraz częstszych problemów psychicznych.

Włochy dysponują także „nadmiarem lekarzy” – mówi Tom Kenyon, lekarz i CEO międzynarodowej organizacji Project Hope.

Bardzo dobry stan zdrowia Włochów można wyjaśnić za pomocą diety, która jest tam oparta o warzywa z dodatkiem oliwy z oliwek. Dyrektor Center for Public Health Nutrition na University of Washington Adam Drewnowski podkreśla także znaczenie dla zdrowia świeżych produktów, owoców, mięsa oraz ryb.

>>> Polecamy: Lekarze uciekają z Polski. Stażysta zarabia mniej niż przeciętny kasjer